darmowe statystyki strony
darmowe statystyki strony
Kategorie: Wszystkie | Brazylia | Hong-Kong | Jezioro Como | Kraków | Majorka | USA | Wiedeń
RSS

Brazylia

czwartek, 26 kwietnia 2012

Rio de Janeiro słynie z plaży Copacaban. Jest to jedna z najsłyniejszych i najpiekniejszych plaż na świecie. Popularnością nie ustępuje jej jednak Ipanema (moim zdaniem najpiękniejsza plaża Rio) oraz od niedawna Leblon.

 

Ipanema

Plaża ta dorównała popularnością Copacabanie w w latach 60-tych XX w. dzięki piosence "Garota de Ipanema"-dziewczyna z Ipanemy. Uważa się, że nazwa tej dzielnicy wywodzi się z języka Indian Tupi-Guarani, którzy okręslali to miejsce "Y-panema" co znaczy wzburzone wody lub inaczej "zła woda".  Sama przekonałam się skąd ta nazwa.  Prąd wręcz wciąga do wody a fale nawet na płytkiej wodzie "podcinają". Ma się wrażenie, że fale na tej plaży rosną w ostatniej chwili zaraz przy brzegu.

Ipanema to nie tylko plaża jestto też  bardzo stylową dzielnicą. Pełno tu eksluzywnych barów, restauracji, butików i nocnych klubów. Biegnąca wzdłuż Ipanemy Avenida Vieira Souto uważana jest za najbardziej prestiżową lokalizację w Rio.   Na szczęście ceny w butikach, choć wysokie jak na Brazylię, dla Europejczyków nie są szokujące.

 

Przy krańcu dzielnicy znajduje się plac na, którym co niedziela odbywa się kiermasz. Można na nim kupić sztukę ludową i pamiątki z Rio.  

 

 

 

Copacabana

Jest to nie tylko najsłynniejsza plaża Brazylii ale też jedna z najpopularniejszych i najpiękniejszych plaż świata. W sylwestra gdy mieszkańcy Rio świętuja nadejście Nowego Roku lub oddają cześć bogini morza Yemanja, zamienia się w ogromna kolorową dyskotekę. Nazwa Copacaban lub copa caguana,  w języku keczu znaczy świetliste miejsce. Nazwę tą nadali Inkowie gdyż tu wznosiły się świątynie ich bóstw. W epoce chrześcijaństwa miejsce to stało się miejscem kultu maryjnego. W XVII w podzięce za ocalenie kapitan galeonu wzniósł w Rio kaplice ku czci Matki Bożej z Copacabany. W 1914 w miejsce kaplicy staneła twierdza Forte de Copacabana. 

Plaża zaczyna się przy Bulwarze Księżnej Izabeli i kończy się przy Forte de Copacabana. Plaża jest piękna, piaszczysta i ma łącznie prawie 5 km długości. Wzdłuż plaży pełno jest budek z napojami i jedzeniem. W takiej budce spróbować oczywiście należy caipirinha i wodę kokosową .

 Znakiem rozpoznawczym plaży jest promenada ułożona z charakterystycznych biało-czarnych kamieni, tworzących fale na chodniku.

 

Leblon

 

Nazwa tej plaży wywodzi się od określenia cudzoziemca o jasnych włosach, jednego z pierwszych mieszkańców tej plazy. Narodowość legendarnego "le blond" jest sporna niektórzy twierdzą, że był Francuzem inni natomiast, że Holendrem.

Plaża Leblon jest najmniej znana, jednak sama dzielnica jest obecnie uznawana za najbardziej eksluzywną w całym Rio. Jest tu bardzo mało hoteli, króluja natomiast bary, kluby i modne restauracje.

piątek, 13 kwietnia 2012

Szacuje się, że w fawelach żyje około 20-30% ludności Brazylii. Domy w fawelach  zbudowane są z najtańszych materiałów. Materiały te często pochodzą  z odzysku z innych domów i oczywiście z ze śmietnisk: tektury, dykty, blachy, desek, itp. Wszędzie zwijają kable gdyż prąd gdyż nikt tu nie płaci za prąd wszyscy go kradną. Fawele w Rio umiejscowione są na wzgórzach, są małe państewka rządzone przez gangi narkotykowe. Tu obowiązuje jedynie wewnętrzne prawo, a nie prawo brazylijskie. Gangi traktują fawele jako swoje małe księstwa. Jednak zwiedzanie faweli jest super bezpieczne o ile robi się to w zorganizowanych grupach. Wycieczka taka nie należy jednak do najtańszych to koszt około 60$. Jadąc na tą wycieczkę zastanawiałam się po co wydawać taką kasę za obejrzenie biedy. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że jednak warto.  Szokiem dla mnie było to, że pod wodzą
karteli narkotykowych wszystko w faweli działa. Przed wjazdem do faweli czekają strażnicy z bronią, wygląda to zupełnie jak punkt kontrolny na granicy. Nasza brazylijska tłumaczka informuje nas, że możemy fotografować jedynie w miejscach wyznaczonych. We wszystkich innych mamy mieć schowane aparaty i kamery, nikogo mamy nie wskazywać palcem. Ponadto mówi nam, ze dwa dni temu w gazetach ukazało się zdjęcie z faweli na, którym był szef gangu uznawany przez policję za zmarłego. Przez to panuje nerwowa atmosfera.  Wjeżdżamy na teren faweli. Przed nami rzędy niewielkich domków pokrytych kawałkiem blachy, dykty czy tez kartonów. Przewodniczka opowiada nam, że w środku mieszkają kilkunastoosobowe rodziny. Co dziwne drzwi
do domów są otwarte i nikt się nie boi, że coś mu zginie. Na nasze pytania uzyskujemy prostą odpowiedź, że w razie gdy ktoś coś ukradnie czeka go śmierć. Kartele surowo przestrzegają ustanowionych przez siebie praw. Paradoksalnie więc fawele są najbezpieczniejszym miejscem w Rio. Wchodzimy do wewnątrz domku panuje w nim duchota. Wszędzie masa komarów i innego robactwa, śmierdzi zepsutym jedzeniem i śmieciami jest przeraźliwie głośno, prawie w każdym domu gra głośno muzyka lub jest włączony telewizor. W sklepie na naszych oczach sklepikarz wyjmuje kurę z klatki na brudnym pieńku obcina jej głowę i podaje klientowi. Na ulicach pełno szczurów, co nie przeszkadza bawić się dzieciom. Głównym wrogiem mieszkańców faweli jest policja z którą prowadza oni wojny. Jedna z osób uczestniczacych w wycieczce nie schowała aparatu do torby. Zatrzymuje nas patrol z bronią, panowie proszą o przetłumaczenie, że jak nie dostosujemy się do wskazówek pożałujemy. Nikt nie dopytuje się co to znaczy aparat ląduje w plecaku, a wszyscy uczestnicy wycieczki odrobinę pobladli. Może to był jedynie występ dla nas jako turystów jednak wrażenie i lodowaty wzrok strażnika pamiętam do dziś. Tak było w trakcie mojej wizyty teraz ten stan trochę się zmienił. Przed mistrzostwami świata w piłce nożnej, które odbędą się w Rio de Janeiro w 2014 roku, rząd przypomniał sobie o fawelach. Miasto rozpoczęło starania o przejęcie od karteli władzy na fawelami. I tak od  2011 r. rozpoczął się  programu „pacyfikacyjny”. Do walki o przejęcie faweli  zostało zaangażowane wojsko,  policja oraz specjalistyczne oddziały BOPE (elitarna jednostka Żandarmerii  Wojskowej Stanu Rio de Janeiro, uważana za najbardziej bezwzględną na  kontynencie). Policja, która do tej pory jedynie przeprowadzała akcje w fawelach i się wycofywała teraz wywalczyła sobie po raz pierwszy od powstania faweli stałe posterunki.

 

 

 żródło artykułu http://www.tvn24.pl/1,1724272,druk.html

"TERAZ SĄ TAM TAKŻE PAŃSTWO I POLICJA"

Policja odbija fawele z rąk mafii

Teraz są tam także państwo i policja - podsumował pierwszą
akcję "odbijania" faweli z rąk narkotykowych karteli urzędnik z Rio de Janeiro w
Brazylii. Prawie 3 tysiące policjantów ze specjalnych jednostek weszło w
niedzielę na teren największej dzielnicy slumsów w mieście - Rocinha - i
przejęło ją, konfiskując setki kilogramów narkotyków i broń. Fawele mają być
"czyste" w 2014 roku, przed mistrzostwami świata w piłce nożnej.
Odbicie Rocinhi to znaczący sukces
Jednostki Policji Pacyfikacyjnej (Unidades de Policia Pacificadora, UPP). Fawela
była ostatnim w Rio wielkim bastionem handlu
narkotykami.

Granaty, karabiny i 300 kg
cracku


Podczas niedzielnej akcji policja skonfiskowała 300 kg
narkotyków, w tym marihuany, tzw. pasty kokainowej i cracku, oraz 15 pistoletów
maszynowych, granaty i amunicję.

- Prawdopodobnie na terenach Rocinha
wciąż ukrywają się dilerzy narkotyków, ale teraz są tam także państwo i policja
- zaznaczył przedstawiciel władz stanu Rio de Janeiro, Jose Mariano Beltrame. -
Musimy pokazać, że się stamtąd nie wycofamy i że zasługujemy na zaufanie
mieszkańców - podkreślił. Policja zapowiedziała, że będzie kontynuowała walkę z
gangami narkotykowymi, i poprosiła mieszkańców faweli o współpracę w
lokalizowaniu większych składów broni i narkotyków.

Walka o
sprawiedliwość, czy o pieniądze?


Od końca 2008 roku siły
bezpieczeństwa usunęły handlarzy narkotyków z 18 dzielnic nędzy i rozpoczęły ich
intensywne patrolowanie. W każdej z nich swoją siedzibę znajduje też nowa baza
UPP. Docelowo do 2014 roku ma ich być na terenie metropolii Rio aż 40, w każdej
po kilkudziesięciu-kilkuset funkcjonariuszy.

Część brazylijskich mediów
krytykuje program walki z gangami narkotykowymi jako przygotowywanie terenu dla
deweloperów pod rozbudowę eleganckich dzielnic Rio. Oczyszczane są bowiem
jedynie te dzielnice slumsów, które z nimi bezpośrednio
graniczą.

Brazylię w niedalekiej przyszłości czekają dwie największe
imprezy sportowe na świecie. W 2014 roku, m.in. w Rio, odbędą się mistrzostwa
świata w piłce nożnej, a dwa lata później - już w samym Rio - igrzyska
olimpijskie.

adso//kdj


Żródło: http://biznes.onet.pl/brazylia-specjalne-sily-policji-odbijaja-fawele-z-,18515,4906605,1,news-detal

 Brazylia: specjalne siły policji odbijają fawele z rąk gangów

15 lis 11, 00:15
Slumsy Rocinha, fot. Reuters

Specjalne siły policji w Rio de Janeiro rozpoczęły
wzmożoną kampanię odbijania z rąk gangów narkotykowych faweli (slumsów). Do
czasu mistrzostw świata w piłce nożnej w 2014 roku Brazylia chce do dzielnic
nędzy wprowadzić na stałe 40 takich jednostek.

Znaczący sukces Jednostki Policji Pacyfikacyjnej (Unidades de
Policia Pacificadora, UPP) odnotowały w niedzielę. Ok. 3 tysięcy specjalnie
wyszkolonych policjantów, przy wsparciu śmigłowców i oojazdów opancerzonych,
przejęło kontrolę nad największą fawelą Rio, Rocinha, i dwoma sąsiednimi
osiedlami. Rocinha była ostatnim w Rio wielkim bastionem handlu narkotykami.

Podczas niedzielnej akcji policja skonfiskowała 300 kg narkotyków, w tym
marihuany, tzw. pasty kokainowej i cracku, oraz broń - 15 pistoletów
maszynowych, granaty i amunicję.

- Prawdopodobnie na terenach Rocinha wciąż ukrywają się dilerzy narkotyków,
ale teraz są tam także państwo i policja - zaznaczył przedstawiciel władz stanu
Rio de Janeiro, Jose Mariano Beltrame. "Musimy pokazać, że się stamtąd nie
wycofamy i że zasługujemy na zaufanie mieszkańców" - podkreślił.

Policja zapowiedziała, że będzie kontynuowała walkę z gangami narkotykowymi,
i poprosiła mieszkańców faweli o współpracę w lokalizowaniu większych składów
broni i narkotyków.

Od końca 2008 roku siły bezpieczeństwa usunęły handlarzy narkotyków z 18
dzielnic nędzy i rozpoczęły ich intensywne patrolowanie.

Część brazylijskich mediów krytykuje program walki z gangami
narkotykowymi jako przygotowywanie terenu dla deweloperów pod rozbudowę
eleganckich dzielnic Rio. Oczyszczane są bowiem jedynie te dzielnice slumsów,
które z nimi bezpośrednio graniczą.

W 2014 roku odbędą się w Brazylii mistrzostwa świata w piłce nożnej, a dwa
lata później - igrzyska olimpijskie.

 

15:38, zuzankaonly , Brazylia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 marca 2012

Przed każdym wyjazdem lubię przeczytać książkę, której akcja dzieję się w miejscu do, którego jadę. Zaczęłam więc szukać książki, której akcja dzieje się Rio de Janeiro. Pierwszą książką, która wpadła mi w ręce był „Makler” Michaela Ridpath. Jest to trzymający w napięciu thriller finansowy, którego akcja tylko częściowo toczy się w Brazylii a dokładniej w Rio de Janeiro i w Sao Paulo. Trudna sytuacja finansowa zmusza Nicka Elliota, wykładowcę literatury rosyjskiej, do poszukiwania lepiej płatnej pracy. Zatrudnia się w renomowanej firmie maklerskiej, Dekker Ward, gdzie poznaje piękną Isabel. To właśnie ona odkrywa przed nim uroki Brazylii. Oczywiście zatrzymują się w najbardziej znanym hotelu w Rio Copacabana Palace. To dzięki niej poznaje sekrety miasta i dzielnic biedy(favelas).Co to są te Favelas (Fawele)? Isabel definiuje je w taki sposób „ W Brazylii od czterdziestu lat trwa masowa migracja ze wsi do miast. Po przybyciu do miasta ludzie nie mają gdzie mieszkać. Budują więc na skrawku wolnej ziemi prymitywne szopy z kawałków drewna, blachy falistej i tak dalej. Ludzi z czasem przybywa , liche domy się rozrastają i powstają duże liczące tysiące mieszkańców społeczności”. Dokładnie o fawelach napisze później, bo to jakby nie było jedna z największych atrakcji turystycznych w Rio i wbrew pozorą same faweą bezpieczne i warto je zwiedzić.

Wracając do książki to również w Rio de Janeiro Isabel i Nick zostają napadnięci, a Isabel porwana. Książkę ta oczywiście polecam nie tylko osobom wybierającym się do Rio de Janeiro. Można ją kupić w księgarni Dedalus http://dedalus.pl/w zawrotnej cenie 5zł ( dziś to cena 6,50zł). Po przeczytaniu tej książki, zaczęłam szukać materiałów na temat bezpieczeństwa w Rio i zaczęły śnić mi się porwania. W Rio de Janeiro jest bardzo wysoka przestępczość i ciągle wzrasta liczba „ekspresowych porwań”-(quicknappings, Express kidnappings). W pierwszym kwartale 2011 roku było to około 5500 porwań  w Rio i ponad 7000 w Sao Paulo. W większości przypadków ofiarami padają osoby korzystające z bankomatów, wychodzące z banku czy nocą z klubów, czy też robiące duże zakupy w ekskluzywnych sklepach. Przestępstwo polega przede wszystkim na wymuszaniu wypłaty z bankomatu. Jak uniknąć porwania przede wszystkim korzystać jedynie z licencjonowanych taksówek. Unikać chodzenia wieczorem lub nocą po plażach i uważać przy wypłacaniu pieniędzy z bankomatu, najlepiej wypłacać je w towarzystwie innych znajomych osób lub w bankomatach w hotelach. Jakich jeszcze zasad trzeba przestrzegać żeby czuć się w Rio bezpiecznie:

- nie zapraszaj obcych osób do hotelu (nawet jak ci się wydaje, że spotkałeś miłość swojego życia). Ta poznana księżniczka czy książę szybko może się zamienić w ropuchę

-uważaj na swoje drinki w barze i nie częstuj się cukierkami od nowo poznanych osób.  „Good Night Cinderella" to nie jest bowiem nazwa bajki tylko narkotyk, który złodziej będzie próbował ci dosypać do drinka lub podać w cukierku.

- opowiadając o sobie na plaży czy w klubie nie próbuj nikomu zaimponować swoim stanowiskiem czy dochodami. I przede wszystkim nie szastaj pieniędzmi wklubie. Swoimi przechwałkami czy rozrzutnością możesz zainteresować nieodpowiednie osoby.

- nie należy też nosić drogiej biżuterii, zegarków i drogiego elektronicznego sprzętu 

 

Mimo jednak tych zagrożeń warto jechać do Rio de Janeiro kraju wiecznej samby i pięknych plaż. Gdzie ludzie nie chodzą tylko tańczą na ulicach, a uśmiech nie znika z ich twarzy. Ten klimmiejsca, ci ludzie wokół tworzą niepowtarzalną atmosferę.