darmowe statystyki strony
darmowe statystyki strony
Blog > Komentarze do wpisu

Smak sushi

Będąc w Hongkongu koniecznie trzeba zjeść sushi. Tak jak w Polsce pelno jest barów
i barków z hamburgerami tak w Chinach powszechne jest sushi. Można je zjesc zarówno w eleganckich restauracjach jak i jest serwowane w obskurnych dzielnicach miasta w barkach które nasz sanepid dawno by zamknął.

 Najczęściej w restauracjach sushi serwowane jest na talerzykach ustawionych na obrotowej platformie z której każdy może wybrac to co lubi. W Hong-kongu restauracje serwują różne wariacje na temat sushi. Zawsze jednak jest podawane z wasali i sosem sojowym.

Dla mnie nadal testem zręczności jest jedzenie sushi za pomocą pałeczek. Niby trening czyni mistrza niestety w moim przypadku tak to nie działa.

Co prawda sushi wywodzi się z Japonii to w Chinach pierwsze wzmianki o suhi pojawiają się już w II w n.e. Można powiedzieć, że potrawa ta powstała niejako przy okazji. Kiedyś, gdy nie było innych możliwości przechowywania żywności był to sposób na konserwację ryb. Solone ryby przekładano warstwami gotowanego ryżu i pozostawiano na okres od jednego do trzech lat, aż do całkowitego sfermentowania bez dopływu powietrza (Nare-sushi). Zjadano tylko rybę ze świeżo ugotowanym ryżem, a sfermentowany ryż wyrzucano. Później okres fermentacji ulegał skróceniu (od miesiąca do kilku dni) i zjadano zarówno rybę, jak i ryż. W kolejnym etapie powstawania potrawy zastosowano ocet ryżowy do zakwaszania ryżu, którym przekładano warstwy przyprawionej ryby, przygniatano kamieniem i pozostawiano na noc. Tak spreparowane danie było gotowe do jedzenia już następnego dnia (Haya-sushi). Natomiast cienkie plastry świeżej ryby ułożone na warstwie zakwaszonego ryżu, przygniecione tylko przy pomocy deseczki i pokrojone na małe, prostokątne porcje, były gotowe do jedzenia po kilku godzinach (Hako-sushi).Tak przez wieki Japończycy doszli do etapu, w którym plastry świeżej ryby i kulki zakwaszonego ryżu formuje się ręcznie w porcje gotowe do natychmiastowej konsumpcji.

 

 

 

wtorek, 16 lutego 2010, zuzankaonly

Polecane wpisy